czwartek, sierpnia 03, 2006

Co tam panie w polityce?

Cześć.

Dobra. Jakoś nie idzie nam zgranie się z sesją. No cóż, zdarza się. Nie myślcie jednak, że zapomniałem o naszej grze. Bo nie zapomniałem. Cały czas myślę o rozwoju sytuacji. Normalnie rano się budzę i myślę sobie "Co z tym Rokuganem?". Z tym, że wiele zależy od Was i nie mogę przewidywać tego, co bez Was się nie stanie. No nie?

Specjalnie dla Was jednak przybliżam sytuację międzynarodową. Bo po jakimś czasie można zacząć się gubić. A ja sam zapomnę, jak nie spiszę co tam dokładnie w kotle Rokugańskiej polityki bulgocze.

Zacznijmy od tego, że Hentaj 38 wykorkował. To ta iskierka, która sprawiła że wszystko pierdyknęło. Nie!
Zacznijmy od tego, że ostatnie miesiące panowania Hentaja 38 obfitowały w zaciekłe ataki Krain Cienia na Mur Kaiu. Nie skłamię, jeśli powiem, że ostatnimi czasy chłopaki Fu Lenga wyrabiają 800% normy. Dzielne Kraby tłuką ich jak mogą, a Hida Kisada wydobył ze skarbca klanu legendarną Deskę z Gwoździem - starożytny artefakt używany do tłuczenia Oni w sytuacjach kryzysowych. Przyjmijmy zatem, że Kraby całymi siłami tłuką bestie wdrapujące się na mur. Niemal całość wojsk klanu stacjonuje na murze.

I własnie teraz Hantei 38 umiera. Niby jego syn wstępuje na tron, ale wszyscy wiedzą, że młody jest nieopierzony, niezdecydowany, ma matkę Żurawinę i ogólnie jest słabym pindolgumą. Zaczyna zresztą od rozgonienia rodziny Akodo, co nie jest dowodem jego wspaniałych zdolności przywódczych. Żuraw ma zamiar wykorzystać Kraba zachodząc go od tyłu jak w gejowskim porno. Daidoji Uji się cieszy - dla niego hasło "Będziemy bić Yasukich" brzmi niemal jak "Urodziny dwa razy do roku". Żuraw wystawia własną armię i wspiera ją licznymi zastępami najemników - przeróżnych roninów. Ponadto wielu chłopów jako ashigaru rusza w bój. Żuraw płaci, stać go.

Wydaje się, że głównymi rozgrywającymi będą Hida Kisada i Doji Hoturi. Jest jednak jeszcze ktoś. To Yoritomo - wielki szef klanu Modliszki, który daży do zawiązania sojuszu pomniejszych klanów. W kupie ich siła będzie wielka. Na razie ma poparcie Stonogi. Klan Stonogi jest nieliczny, lecz szczyci się świetną szkołą shugenja. A Yoritomo potrzebuje artylerii.

Jak na razie sytuacja rozwija się następująco - Żuraw uderza na Kraba. Krab się broni, lecz przegrywa. Pałac Yasukich jest oblegany.
W tym momencie Ksada zaczyna działać jak zwierze polityczne (którym jest, ale się z tym nie zdradza). Dogaduje się z Yoritomo i Modliszka uderza na porty Żurawia. Dogaduje się też z Ide Tadajim i uzyskuje pomoc Jednorożca. Jednoróg nie uderzy na Żurawia, ale przejmie część muru, co odciąży nieco Kraba i pozwoli mu sformować rezerwy do kontrataku.
Moshi Wakiza chce doprowadzić do połącznia sił Modliszki, Osy oraz klanów tzw. Sojuszu Trzech (Lis, Wróbel i Osa). Niemal się jej to udaje, lecz Zuraw przewidział ten ruch i rzucił część wojsk na Kyuden Kitsune.
Żuraw jest silny (jak na Żurawia) - ale z jednej strony musi stawić czoła zluzowanym z muru, pałającym rządzą mordu Krabom, z drugiej strony ma Yoritomo i jego ludzi na karku. Na dodatek jeszcze ta awantura z Sojuszem Trzech... Cóż mogę rzec - jeśli Sojusz Trzech utrzyma Kyuden Kitsune, wtedy Żuraw znajdzie się w nielichych tarapatach. Na dodatek... wielu roninów dezerteruje z armii Żurawia, by dołączyć do formujących się sił człowieka, dawniej znanego jako Akodo Toturi.

A jak to wygląda na arenie międzynarodowej?
- Cesarz nie wypowiedział się w tej kwestii.
- Klan Jednorożca zadeklarował wsparcie dla Kraba.
- Klan Feniksa wystosował noty dyplomatyczne oraz apel o pokój. Został kompletnie zignorowany.
- Klan Lwa nie zrobił nic, bo Matsu Tsuko nie dostała żadnych rozkazów od Hanteja 39.
- Klan Kraba powiedział, że powyrywa Żurawiom nogi z zada.
- Klan Żurawia rozpoczął tą całą burdę.
- Klan Skorpiona jeszcze nie określił swojego stanowiska.
- Klan Smoka... z jednej strony Togashi Yokuni powiedział "Wszak naleśnikiem nie da się dłubać w nosie" (co w wolnym tłumaczeniu znaczy - mam to gdzieś), ale z drugiej strony na ziemiach Smoka formuje się Legion Wilka - armia najemników pod dowództwem Toturiego.
- Klany Modliszki, Stonogi i Lisa (a także prawdopodobnie Wróbla i Osy) zajmują się walką z Żurawiami.
- Klan Jeżozwierza obudził starożytnych Naga. Gargamel Serfożerca - daymio klanu zapowiada, że zabije wszystkich.

Ah ten świat polityki.

1 Comments:

Blogger Drachu said...

To bardzo proste. Piszę z klimatem tam, gdzie wyżej wspomniany ma sens. Artykuł o bierzącej polityce Rokuganu ma być przejrzysty, zrozumiały, ma łopatologicznie wszystko wykładać. Jeśli pojawi się kilka sugestywnych, mocnych skojarzeń to tym lepiej - zapadną w pamięć i będzie się pamiętało więcej.
Po prostu obawiam się, że art klimatyczny nie wykładałby dość jasno sytuacji międzynarodowej, dość skomplikowanej moim zdaniem. To ma być proste i zapdać w pamięć :)

Najbliższym planowanym wpisem jest historia ostrza Tonomaru. I to jest fajny materiał na nastrojowe pisanie.

11:09 AM  

Prześlij komentarz

<< Home