Ostrze Wiosny
Cześć. Oto opis Ostrza Wiosny - rodowej, magicznej katany Tonomaru. Odzyskał ją już jakiś czas temu, ale dopiero teraz odkrył, co ona właściwie robi.
Mechanicznie jest to katana 3z3. Wydając punkt pustki właściciel możne jej nadać cechy broni jadeitowej, lub kryształowej (wybór w momencie wydania punktu pustki) do końca dnia.
Crockus (gracz prowadzący Tonomaru) spisał historię miecza, którą teraz zamieszczam.
Miecz został wykuty dawno temu, przez jednego z płatnerzy pracujących dla rodu Shiba. Miecz został wykuty na dwa lata przed bitwą z gijinami (Bitwa Białego Jelenia) dla mojego odległego przodka. Od tamtej pory przekazywany jest przez ojca, gdy ten odchodził ze służby, najstarszemu synowi. Jeśli wierzyć temu, co mówią członkowie rodziny, miecz nigdy nie został shańbiony niecnym czynem i kazdy kolejny bushi Shiba miał jako cel ten stan rzeczy utrzymywać. Ostrzem dokonano wiele wielkich czynów, jednak najlpiej znany jest jeden z najnowszych ...
Mechanicznie jest to katana 3z3. Wydając punkt pustki właściciel możne jej nadać cechy broni jadeitowej, lub kryształowej (wybór w momencie wydania punktu pustki) do końca dnia.
Crockus (gracz prowadzący Tonomaru) spisał historię miecza, którą teraz zamieszczam.
Miecz został wykuty dawno temu, przez jednego z płatnerzy pracujących dla rodu Shiba. Miecz został wykuty na dwa lata przed bitwą z gijinami (Bitwa Białego Jelenia) dla mojego odległego przodka. Od tamtej pory przekazywany jest przez ojca, gdy ten odchodził ze służby, najstarszemu synowi. Jeśli wierzyć temu, co mówią członkowie rodziny, miecz nigdy nie został shańbiony niecnym czynem i kazdy kolejny bushi Shiba miał jako cel ten stan rzeczy utrzymywać. Ostrzem dokonano wiele wielkich czynów, jednak najlpiej znany jest jeden z najnowszych ...
Shiba Konomako był jednym z kilku yojimbo młodego dymplomaty i shugenja klanu Feniksa - Asako Nikutai. Nie był bardzo znany, nie oczekiwano po nim specjalnie wiele, tym niemniej był kompetentnym i uczciwym człowiekiem. Młody shugenja z kolei nie był wielkim dyplomatą, natomiast był bardzio ciekawskim człowiekiem, ktory lubił wiedzieć wszystko o wszystkim. Pewnego wyslany został razem ze swoją obstawą na dwór Żurawia, by oprotestować prowadzoną w tamtym okresie agresywną politykę tego klanu. Nikutai jednak ktoregoś dnia wpadł na trop "spisku". Spiskiem okazał się być romans, ale Nikutai ktoregoś dnia dał sie podpuścił i wypowiedział o jedno słowo za dużo. Gdy po jego wypowiedzi na sali zapadła cisza, przerwało ją wezwanie jednego z bushi Kakita, by odwołał swe słowa. Shugenja odmówił, dlatego też został wyzwany do udowodnienia prawdziwości swych słów. Na sali zapadła prawdziwa cisza, gdyż wyzywającym był jeden z czołowych pojedynkowiczów Kakita. Pierwszym, ktory przerwał ciszę był właśnie pradziad Tonomaru - Konomako. Obwieścił on, że stanie o obronie prawdziwości słów pana Nikutai.
Następnego dnia zaraz po brzasku stanęli naprzeciw siebie. Znany i wielki szermierz Kakita Torakami i nikomu tu nieznany Shiba Konomako. Już pirwszy cios Kakity zostawił krwawą szramę na piersi bushi Feniksa. Shiba bronił sie desperacko, Kakita widocznie sie z nim bawił. Kiedy uznał, że czas kończyć zabawę, Shiba nagle zaatakował. Atak nie był wprawdzie w stanie dosięgnąć Kakity, jednak ten nagle spoważniał i ruszył do kolejnego natarcia. Uderzył potężnie, znad prawgo ramienia, w tej samej chwili Konomako wyprowadził cios z dołu. Oba miecze spotkały sie w połowie drogi. Piękny, kunsztownie wykonany miecz wykonany przez mistrza ustąpił ostrzu z północu, wykonanemu przez bliżej nieznanego płatnerza. Został niemal idealnie przecięty na pół, bez odłamków. Na mieczu Shiby nie został żaden ślad.
Do dziś jest to jedna z największych porażek płatnerzy Kakita, wtedy zaś, był to wielki dyshonor dla Kakity Torakamiego. Wieść mówi, że Shiba splunął po tym na ziemie, odwrócił się i odszedł do łaźni. Cisza trwała długo.
Jeszcze tego samego dnia poselstwo Feniksa opuściło ziemie Żurawia, choć ten o ujmie nie zapomniał. W wyniku intrygi, w której wykorzystano ciekawość Asako Nikutai, ten musiał udać się na wyprawę za mur, albo popełnić seppuku. Wraz ze swoimi yojimbo wyruszyli więc na ziemie cienia, skąd żaden z nich nie wrócił. Jednak o ich podróży przez mroczne ziemie krążą wśród krabów bardzo nieprzyjemne legendy.
Konomako nie zavrał ze sobą miecza w tą podróż, zostawił go w domu, przykazując, żeby w dniu, w którym jego syn przejdzie gempukku ten trafił w jego ręce. Shiba Konomako nie wrócił.

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home