Postanowienie noworoczne.
Cześć!
Analizowałem sobie ostatnie sesje. I te w L5K i te poza nim. I szukałem swoich błędów. Jasne, fajnie się z Wami bawię, ale zawsze można coś poprawić. Adaptuj, adoptuj, ulepszaj, jak mawiał John Cleese jako Robin Hood. Siadłem zatem, wyciągnąłem kartkę i przeprowadziłem analizę. Wnioski są następujące:
1. Ograniczyć śmiechy i komentarze rzucane poza sesją.
2. Nie wolno nie pić piwa po zgaszeniu światła.
3. Chuck Norris ma 10z10 na obrażenia.
4. Koziołek Matołek musi dojść do Pacanowa.
Następnie wziąłem książkę Kornela Makuszyńskiego i stwierdziłem, że Matołek już do Pacanowa dotarł. Norris powinien zadawać 11z11 obrażeń. Postulat z piwem również był błędny - to znaczy nie był kłamstwem, ale tylko połową prawdy, bo przed zgaszeniem światła też nie można nie pić piwa. Pozostaje zatem kwestia śmiechów na sesji. Wiecie - ja lubię się z Wami śmiać, ale kurcze, by się pośmiać to możemy się spotkać sami z siebie. Nie potrzebuję RPG, by walić kwaśnymi tekstami, no nie? Proponuję zatem akcję "100% bez robienia sobie jaj" (no powiedzmy 95%).
Od następnej sesji, Wasz Drasiu przestaje się wygłupiać.
Jak nie chcecie możecie nie wierzyć. Ja sam nie wierzę. Ale się postaram.
Analizowałem sobie ostatnie sesje. I te w L5K i te poza nim. I szukałem swoich błędów. Jasne, fajnie się z Wami bawię, ale zawsze można coś poprawić. Adaptuj, adoptuj, ulepszaj, jak mawiał John Cleese jako Robin Hood. Siadłem zatem, wyciągnąłem kartkę i przeprowadziłem analizę. Wnioski są następujące:
1. Ograniczyć śmiechy i komentarze rzucane poza sesją.
2. Nie wolno nie pić piwa po zgaszeniu światła.
3. Chuck Norris ma 10z10 na obrażenia.
4. Koziołek Matołek musi dojść do Pacanowa.
Następnie wziąłem książkę Kornela Makuszyńskiego i stwierdziłem, że Matołek już do Pacanowa dotarł. Norris powinien zadawać 11z11 obrażeń. Postulat z piwem również był błędny - to znaczy nie był kłamstwem, ale tylko połową prawdy, bo przed zgaszeniem światła też nie można nie pić piwa. Pozostaje zatem kwestia śmiechów na sesji. Wiecie - ja lubię się z Wami śmiać, ale kurcze, by się pośmiać to możemy się spotkać sami z siebie. Nie potrzebuję RPG, by walić kwaśnymi tekstami, no nie? Proponuję zatem akcję "100% bez robienia sobie jaj" (no powiedzmy 95%).
Od następnej sesji, Wasz Drasiu przestaje się wygłupiać.
Jak nie chcecie możecie nie wierzyć. Ja sam nie wierzę. Ale się postaram.

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home