poniedziałek, kwietnia 17, 2006

W co gramy?

Hej.
Nie, nie odbiło mi. Po prostu chciałem opowiedzieć co nieco o doborze świata, mechaniki i takich tam. Wbrew temu co twierdzą elyciarze mechanika ma znaczenie, a ja jestem fair wobec graczy.

Świat (zwany niekiedy settingiem) - gramy w Rokuganie, roku około 1120. Jest to zatem świat pierwszej edycji Legendy Pięciu Kręgów. Nie jestemu uczulony na storyline L5K, chwilami jest dość apetyczne (a chwilami wprost okropne). Za pierwszą edycją stoi jednak zestaw dodatków - chodzi przede wszystkim o Drogi Klanów. Nie ma co ukrywać, świat pierwszej edycji znam dużo lepiej niż świat edycji trzeciej, więc właśnie w nim osadziłem akcję gry. No wiecie - nie chce mi się na pamięć uczyć BNów trzecioedycyjnych, zwłaszcza, że ci z pierwszej edycji sa naprawde fajni. Storyline nie obowiązuje, być może zaczerpnę z niego jakies pomysły, ale nawet jesli to się stanie, to gracze rozwiążą je po swojemu. Co ukradłem z Trzeciej Edycji? Wizję Krain Cienia, pomysł na Yasukich, elitarną szkołę shugenja Smoka - Tamori i takie tam.

Mechanikę wziąłem z edycji trzeciej. Jest bardzo podobna do mechaniki pierwszoedycyjnej, daje jednak większe możliwości i wyeliminowano z niej większość błędów poprzedniczki (ciągle trafia się za łatwo, ale resztę błędów wyeliminowano). No i plusem jest to, że mam wszystkie szkoły, czary, techniki i tak dalej zebrane w jednym podręczniku. Nie musze jeździć na sesję z wiadrem dróg. Mechanika ma znaczenie.

Oczywiście wprowadziłem kilka własnych modyfikacji, jednak są to naprawde drobiazgi.
- bronie drzewcowe nie tracą kostki obrażeń w walce z pieszym przeciwnikiem.
- test iaijutsu w pierwszej rundzie potyczki to przy okazji rzut na atak.
- każdy z moich bohaterów dostał za darmo zasadę "przeznaczony do wielkości" - to epicka kampania, a Fu Leng i jego przyd...as Daigotsu z pewnością nie zauważą tych 4 punktów różnicy.